Życie Miasta

Dramat mieszkańców kamienicy przy św. Elżbiety

Dramat w kamienicy przy ul. świętej Elżbiety w Gliwicach. Lokatorom kamienicy wyłączono ciepłą wodę i ogrzewanie w środku zimy! Kto za to odpowiada?

O sprawie poinformowała Rada Dzielnicy Zatorze za pomocą swojego profilu w mediach społecznościowych. Ulica św. Elżbiety w Gliwicach (boczna ulica Chorzowskiej) co prawda znajduje się w dzielnicy Baildona, ale zdecydowanie bliżej jej do Zatorza, stąd reakcja rady.

zdjęcie: Google Street View

Udało nam się skontaktować z mieszkańcami kamienicy. Oto informacje, które nam przekazali:

  1. Kamienica należała przez wiele lat należała do Skarbu Państwa, a zarządzało nią Miasto Gliwice.
  2. Kilka lat temu znalazł się spadkobierca, który przejął budynek wraz z lokatorami. Aktualnym właścicielem jest pośrednik nieruchomości, firma KRI Sp. z o.o. z Katowic.
  3. Nowi właściciele podnieśli lokatorom czynsze o 100%, do około 1025 zł. Większość rodzin wyprowadziła się z budynku, cztery z nich jednak nada tam mieszkają, płacąc regularnie wszystkie opłaty.
  4. Budynek znajduje się w opłakanym stanie, co widać na zdjęciach zamieszczonych przez portal Dzisiaj w Gliwicach (prezentujemy pod tekstem).
  5. Kamienica korzysta z ciepła dostarczanego przez gliwicką spółkę komunalną PEC Sp. z o.o, która zaprzestała świadczenia usług ze względu na nieopłacone należności przez spółkę KRI (należy zaznaczyć, że mieszkańcy opłacają czynsz).

Dzwoniliśmy w tej sprawie do Zarządu Gospodarki Mieszkaniowej w Gliwicach, urzędnicy jednak nie potrafią podać żadnych informacji w tej sprawie. Poprosiliśmy o informację w jakim trybie i komu Miasto przekazało zarząd nad kamienica. Związane ręce ma także Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, które zmuszone było odciąć ciepłą wodę i ogrzewanie ze względu na rosnący dług właściciela. Cierpią na tym lokatorzy, którzy w środku zimy zostali pozbawieni ogrzewania i ciepłej wody. Tak sprawę komentują na facebooku mieszkańcy:

Na ten moment problemem jest, o ile tak tragiczną sytuację można nazwać problemem, brak ogrzewania i brak cieplej wody, za co lokatorzy bieżąco uiszczali opłaty. Interwencje w różnych instytucjach czy prośby nic nie wskórały, każdy odsyła do właściciela, który ma kolokwialnie mówiąc „wywalone”. Nawet Centrum Zarządzania Kryzysowego dla Miasta Gliwice, które na co dzień niesie pomoc, uznało że budynek nie należy do miasta. Gdyby należał to by pomogli. Ale należał jeszcze 7 lat temu i został wraz z lokatorami „oddany”. Już wtedy ludzie zostali potraktowani jak przedmioty, które można sprzedać… Ręce opadają..A lokatorzy marzną lub szukają schronienia u rodzin… Upokarzające nadejdzie czas sprawiedliwości!

Niestety, wygląda na to, że odpowiedzialność za zaistniałą sytuację ponosi właściciel i zarządca kamienicy. Ciężko jednak nie zauważyć, że nawet, jeżeli Miasto i PEC mają związane ręce, to odcięcie ogrzewania w tej sytuacji sprowadza na mieszkańców zagrożenie zdrowia a nawet życia.

źródło: https://www.facebook.com/dzisiaj.w.gliwicach

2 Comments

  1. Więc może Państwo radni zainteresowaliby tym organy ścigania, przypomina to sytuacje znane z publikacji medialnych, warto by sprawdzić

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button