Kultura

Gliwicki modernizm: Dom handlowy Fedora Karpe

Także na gliwickiej starówce możemy znaleźć budynki modernistyczne. Dzisiaj chcemy opowiedzieć Wam historię przedwojennego domu i jego właściciela.

Fedor Karpe przyjechał na początku XX wieku do Gliwic z Ząbkowic Śląskich. Prowadził on mały sklep z bielizną w pobliżu Rynku, przy ulicy Schützenstrasse, która łączyła Rynek z dzisiejszą ulicą Zwycięstwa. Biznes dobrze się rozwijał, sprowadzał on ubrania z fabryk z głębi Niemiec, a część prac wykonywali zatrudnieni przez niego krawcy na tyłach sklepu. Po I wojnie światowej Karpe prosperował na tyle dobrze, że kupił kamienice, w której znajdował się jego sklep. W latach 20. przebudował budynek na rogu Zwycięstwa i Matejki na nowoczesny dom handlowy. 

Prace budowlane zostały zlecone znanej gliwickiej firmie budowlanej Richarda Kobana. Specjalizował się w projektowaniu głównie domów mieszkalnych, ale to jego firma postawiła inny gliwicki modernistyczny obiekt – Dom Tekstylny Weichmanna przy ulicy Zwycięstwa. Budowę rozpoczęto w 1927 roku i po roku oddano kamienice. 

Funkcjonalistyczny budynek został wkomponowany w historyczną zabudowę gliwickiej starówki. Nosi on cechy typowej XIX-wiecznej kamienicy, o czym świadczy podział elewacji: okna i proste gzymsy między kondygnacjami. Wskutek przebudowy budynku skuto zdobienia, drewniane stropy zastąpiono żelbetowymi oraz dodano dwie kondygnacje. Na parterze powstały duże przeszklenia, bez których żaden nowoczesny dom handlowy nie mógł się wówczas obejść. Na ostatnich kondygnacjach powstały tarasy. Wykorzystano efekt kaskadowości, który urozmaicił bryłę kamienicy. 

Dom Towarowy Fedora Karpe oferował produkty skierowane dla młodych małżeństwo – od bielizny, ubrań dla dzieci, odzieży, po firanki, obrusy, pościel i tekstylia domowe. Był on uznawany za lokalnego potentata bieliźniarsko-pościelowego na Górnym Śląsku. Zatrudniał on wówczas ponad 100 osób. Prężnie rozwijające się przedsiębiorstwo boleśnie dotknęło dojście nazistów do władzy. Pod koniec lat 30. decyzją władz Fedor Karpe został pozbawiony swojego biznesu ze względu na swoje żydowskie pochodzenie, a dom towarowy przeszedł w ręce spółki GETEX (Gleiwitzer Textil Spezialhaus). Reklamowano sklep, jako aryjski, ale Karpe pozostał w mieście, a dom towarowy dalej często reklamowano jego nazwiskiem. Gdy wybito w sklepie szyby, poskarżył się on policji. Funkcjonariusze wyśmiali jego skargę, a potem kazali mu się rozebrać i biegać po rynku nago z wywieszoną tabliczką: „nie będę skarżył policji”.

Wiosną 1942 roku Karpe wraz z pozostałymi w mieście Żydami został wysłany do obozu koncentracyjnego Auschwitz Birkenau. Zginął w obozie. Miał on 70 lat. 

Źródło:

Syska Anna, Styl gotycki wyklucza się

https://www.nowiny.gliwice.pl/uklony-od-hitlera-signora-renzetti

https://www.24gliwice.pl/wiadomosci/26-mln-zl-za-dawny-dom-towarowy-oryginalna-kamienica-z-ciekawa-historia-na-sprzedaz/

2 Comments

  1. Fajny artykuł, gdyby jeszcze korekta była i wyłapywała błędy: produkty skierowane dla młodych małżeństwo (o niepotrzebne). Był on uznawany za lokalnego potentata bieliźniarsko – pościelowego na Górnym Śląsku. Zlepki typu bieliźniarsko-pościelowy czy biało-czerwony piszemy z krótkim łącznikiem i bez odstępów. Zasady pisowni są proste, nie trzeba wymyślać innych 🙂

    1. Słusznie!
      Ale mam wrażenie, że stosowanie dywizów oraz pisania łącznego to wyższa szkoła jazdy.
      Chociaż „biało-czerwony” (jak flaga albo spódnica w białe i czerwone pasy; przymiotniki te mają charakter równorzędny) i „białoczerwony” (czerwony o bielszym zabarwieniu – znaczenie nierównorzędne, opisujące dodatkowo) to kompletnie różne znaczenia semantyczne.

      No ale, ja pisałem starą maturę. Tam 1 ort lub dwa błędy interpunkcyjne obniżały ocenę o jeden stopień.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button