Kultura

Pałac von Welczków w Łabędach

Czy wiecie, że w Łabędach istniał kiedyś zamek i pałac? Dzisiaj chcemy Wam opowiedzieć o miejscu, którego od lat już nie można znaleźć na mapach. 

Jeszcze do lat 60. nad Kanałem Gliwickim stały mury dawnego pałacu rodu von Welczek. Już prawdopodobnie od XIII wieku na terenie Łabęd istniała posiadłość, wówczas była to wieś rycerska. W 1472 roku pierwszy raz zamek był wzmiankowany w dokumentach. W tamtych czasach wieś należała do książąt opolskich. Po śmierci ostatniego z nich miejscowość przeszła w ręce Habsburgów, którzy często zastawiali swe dobra. W XVI wieku tereny te stały się własnością rodu Prokopów, a w następnie Colonnów. Od 1670 do końca II wojny światowej Łabędy należały do starej górnośląskiej szlachty von Welczek. Także pobliskie Szobiszowice wraz z dworem należały do tej arystokratycznej rodziny.

Rysunek F.B. Wernera z 2. poł. XVIII w. przedstawiający zamek i kościół w Łabędach, zbiory Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu

Stary zamek przetrwał do 1936 roku, wówczas został on wyburzony w trakcie prac przy budowie Kanału Gliwickiego. Dzięki powstałej w XVIII wieku „Ilustrowanej Topografii Górnego Śląska” możemy sobie wyobrazić, jak mogła wyglądać rezydencja. Budynek był otoczony licznymi zabudowaniami gospodarczymi i mieszkaniami służby, a w oddali widać zachowany do dziś kościół parafialny. Z czasem stara posiadłość została przebudowana w stylu klasycystycznym.

W 1870 tuż obok dawnego zamku wybudowany został nowy pałac. Rezydencja powstała w stylu neorenesansowym, posiadała trzy kondygnacje, a reprezentacyjny charakter fasady podkreślono czterofilarowym portykiem prowadzącym do głównego wejścia. Portyk pełnił jednocześnie rolę tarasu zamkniętego balustradą i zwieńczonego dwiema rzeźbami przedstawiającymi rycerzy. Budynek wieńczył mansardowy, czterospadowy dach z lukarnami. Na taras otwierała się również sala balowa.

Ostatnim panem na zamku w Łabędach był Johann von Welczek. W 1936 roku został on Ambasadorem Niemiec w Paryżu. 7 listopada 1938 roku w placówce doszło do zamachu. 17-letni Żyd Herszel Grynszpan napadł na ambasadę, w odwecie za deportowanie jego rodziny z Hanoweru do Polski. Zamachowiec planował zemścić się na niemieckim ambasadorze Joannesie von Welczek, ale to jego asystent Ernst vom Rath stał się przez pomyłkę ofiarą. To wydarzenie stało się pretekstem do podsycania nastrojów antysemickich i pogromu Żydów podczas Nocy Kryształowej. Po tym incydencie hrabia zrezygnował z posady ambasadora i wrócił administrować swoimi dobrami do 1945 roku. 

Przez kilka miesięcy Rosjanie zajmowali zamek, a po wojnie pałac w Łabędach został przejęty przez Państwo Polskie. Od 1948 roku w budynku ulokowano biura PGR, bibliotekę, świetlicę i salę zabaw. Z czasem stan budynku zaczął się pogarszać, a zarządca nie przeprowadzał żadnych prac remontowych. Biura przeniesiono do nowych baraków i użytkowano jedynie budynki folwarczne. Niestety, nie udało się zachować pałacu, choć przez jakiś czas planowano przenieść do niego miejskie archiwum. W latach 60. w ramach „likwidacji śladów niemczyzny” rezydencja została wysadzona w powietrze. Pałacowy park też się nie zachował. Do dziś z dawnych dóbr Welczków w Łabędach przetrwała neogotycka kapliczka św. Jana Nepomucena i dawne budynki gospodarcze. Uważny poszukiwacz wciąż może znaleźć ślady dawnych murów przyziemia i zasypane piwnice. 

Warto się wybrać na niedzielny spacer na Łabędy i poszukać śladów rodu von Welczek. Także w starym kościele łabędzkim można natrafić na pozostałości tej szlacheckiej rodziny.

Źródło:

Gliwice znane i nieznane. Tom VI. Łabędy i Szobiszowice, Anna Kulczyk Historia Łabęd od XIII do połowy XX wieku, Monika Michnik Łabędzkie pałace, Muzeum w Gliwicach, 2020

www.gliwiczanie.pl

Kamil Iwanicki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button