Polityka lokalna

Radny Chmielewski: Nie życzymy sobie takich odpowiedzi

Radni Rady Miasta Gliwice kolejny raz otrzymali niepełną lub zbywającą odpowiedź od urzędników miejskich. Tym razem pytali o malejące zyski spółki, w której miasto posiada udziały.

W interpelacji radni dopytywali o malejącą dywidendę (czyli udział w wypracowanym zysku spółki). Miasto posiada ponad 20% akcji Remondis Gliwice Sp. z o.o. W roku 2017 do budżetu miasta wpłynęły 724,7 tys. zł z tytułu udziału w zyskach, w roku 2018 dywidenda wyniosła 833,6 tys. zł. Za rok 2019 miasto otrzymało jedynie 217,6 tys. zł.

Radnych zaciekawił powód tak drastycznego spadku zysku spółki i, co za tym idzie, wypłaconej miastu dywidendy. Uzyskana odpowiedź nie tłumaczy jednak powodów malejącego zysku spółki. Agnieszka Leszczyńska, Naczelnik Wydziału Nadzoru Właścicielskiego poinformowała:

Wysokość dywidendy wypłacanej z tyt. podziału zysku za dany rok obrotowy wynika z jego wysokości i tak w 2019 roku Spółka Remondis Gliwice Sp. z o.o. wypracowała niższy zysk niż w latach poprzednich co przełożyło się na niższą wysokość wypłaconej miastu Gliwice dywidendy.

Odpowiedź w podobnym tonie i zakresie merytorycznym radni otrzymali na pytanie dotyczące środków przekazywanych do miejskich spółek. Na pytanie o cel i uzasadnienie podwyższenia kapitału zakładowego Pani Naczelnik Leszczyńska poinformowała:

Celem podwyższeń kapitałów w Spółkach z udziałem kapitałowym miasta Gliwice, każdorazowo było pokrycie nowych udziałów i rozwój Spółki.

O otrzymaną odpowiedź zapytaliśmy radnego Łukasza Chmielewskiego: – W żaden sposób, nie można jej uznać za satysfakcjonującą. Naszym zamierzeniem było uzyskanie rzetelnej i merytorycznej odpowiedzi, na co konkretnie przeznaczono ponad 67 mln zł z kieszeni miejskiego podatnika. Tego typu odpowiedź może świadczyć o niekompetencji, odgórnych naciskach albo o tym, że nadzór nad spółkami z udziałem Miasta Gliwice dalej nie działa, pomimo afery w Śląskiej Sieci Metropolitarnej – gdzie „pompowano” na różne sposoby publiczne środki finansowe, żeby „ratować zadłużonego po uszy trupa”. Nie życzymy sobie tego typu odpowiedzi, celem naszych wystąpień nie jest uzyskanie jednozdaniowej odpowiedzi, lecz rzetelne i szczegółowe poznanie danego zagadnienia – dodaje radny.

To już kolejny raz, gdy miejscy urzędnicy zbywają radnych dopytujących o sprawy publiczne. Ostatnio pisaliśmy o odpowiedzi na interpelację w sprawie miejskich działek, na których ustanowiono hipotekę na rzecz podmiotów trzecich: Wymijająca odpowiedź wiceprezydent Wysockiej? Chodzi o „aferę gliwicką”

Przypomnijmy: interpelacja radnego to uprawnienie przysługujące radnym od 1 stycznia 2018 r. na mocy art 24 ust. 3 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym, który stanowi, że w sprawach dotyczących gminy radni mogą kierować interpelacje do wójta. Interpelacja dotyczy spraw o istotnym znaczeniu dla gminy.

        

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button