Polityka lokalna

Katarzyna Kuczyńska-Budka odpowiada na oskarżenia senatora Frankiewicza

W wywiadzie dla Radia CCM senator Zygmunt Frankiewicz oskarżył rodzinę Budków o celowe nagłaśnianie „afery gliwickiej”. Poprosiliśmy o komentarz radną Rady Miasta Gliwice – Katarzynę Kuczyńską-Budkę.

Przypomnijmy słowa byłego prezydenta Gliwic:

No bo proszę zobaczyć kto za tym chodzi, no jeżeli to radna miejska jeszcze z Koalicji Obywatelskiej, chodzi z radnym z PiS-u, i próbują robić tzw. kontrole – to myślę, że to jest nakręcone przez właśnie nazywając po imieniu, Panią Kuczyńską-Budkę i spółkę. Wszystkie ścieżki do tego prowadzą tutaj, trudno mieć wątpliwości.

A.S.: A dlaczego Pan tak akurat zakłada, że te ścieżki miałby prowadzić? Co takiego Pani Katarzyna Kuczyńska-Budka chciałaby ugrać, zachowując się w ten sposób?

Z.F.: No to właśnie ją trzeba wypytać. I to proponuję robić. To, że to na nią wskazuję i w ogóle na ten kierunek Państwa Budków – na to jest mnóstwo śladów. Może nie ja jestem od tego, żeby te szczegóły tutaj przedstawiać, ale to też mnie nie dziwi dlatego, że od początku przecież tej kadencji ta pani współpracuje przecież z PiS-em chociaż niby jest po drugiej stronie i to sprawach politycznych w Radzie Miasta Gliwice. To nie jest jakąś tajemnicą, są na to dowody, wspólne projekty uchwał itd. No i jeżeli to nie jest motywowane politycznie to bym się zdziwił, a dlaczego? To ich trzeba pytać, to jest taki sposób uprawiania polityki.

Słowa Zygmunta Frankiewicza skomentowała radna Kuczyńska-Budka:

Obsesja byłego prezydenta na moim punkcie budzi już politowanie. W interesie mieszkańców Gliwic jest jawność i przejrzystość działania władzy publicznej – a więc także obecnego i byłego prezydenta. Gdy zostałam radną, obiecałam działać dla gliwiczan i staram się wypełniać mój mandat sumiennie. Gdy pojawiają się niejasności – jak w przypadku Śląskiej Sieci Metropolitalnej Sp. z o.o. – wyjaśniam je. Jeśli – tak jak tu – pojawiają się nieścisłości – prawdy szukam w dokumentach. Niestety, miasto odmówiło ich udostępnienia, choć mogło to zrobić. Dlatego zwróciłam się o nie – korzystając z uprawnień radnej – do spółki ŚSM, która jednak opóźnia możliwość wglądu do nich.

Prezydent Frankiewicz swoje żale o to, że sprawa ŚSM wyszła na światło dzienne, powinien adresować do obecnych władz Gliwic, które przecież skierowały sprawę do prokuratury. W interesie wszystkich jest upublicznienie faktów dotyczących tej sprawy. I to właśnie – rozwiewając wątpliwości senatora – jest moim celem.

Przypomnę też, że jeszcze niedawno Zygmunt Frankiewicz jako prezydent miasta tłumaczył, że korzystanie z poparcia dla jego inicjatyw przez radnych PiS nie jest polityką, tylko pracą dla dobra miasta. Tak działo się, na przykład, gdy powstawała hala Arena. Teraz zaś, gdy niepolityczne, ale ważne dla gliwiczan sprawy łączą radnych różnych opcji, obsesyjnie widzi w tym politykę. I – co mnie nie po raz pierwszy zdumiewa – nie może zrozumieć, że w XXI wieku kobieta, radna, podejmuje decyzje samodzielnie i bez zgody męża.

Fakt, że senator i ja razem pracujemy w ramach Koalicji Obywatelskiej, zobowiązuje nas do jednego – sumiennego i uczciwego działania na rzecz wyborców. I tego się trzymam.

Do sprawy odniósł się także radny klubu PiS, Łukasz Chmielewski:

Bardzo zaskoczyła mnie wypowiedź senatora Zygmunta Frankiewicza. Jako wieloletni samorządowiec wie doskonale, że organy czy też członkowie organów władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.

W związku z brakiem rzetelnego informowania opinii publicznej o tym co działo się w Śląskiej Sieci Metropolitarnej postanowiliśmy skorzystać z ustawowych uprawnień radnego i poprosić spółkę o przedstawienie wybranych dokumentów. Już dziś wiemy, że w spółce doszło do bardzo dużych nieprawidłowości, można by rzec, że była to spółka, która przez długi czas nie była należycie nadzorowana przez właściciela, czyli Urząd Miasta.

Politycy Koalicji dla Gliwic, na czele z Panem Zygmuntem Frankiewiczem oraz Adamem Neumannem wręcz zawłaszczyli sobie Gliwice. Zarówno ja jak i Pani Katarzyna Kuczyńska – Budka zostaliśmy wybrani głosami gliwiczan do Rady Miasta Gliwice i to ich interesy reprezentujemy.

Mając na uwadze dobro miasta i jego mieszkańców, ja będę współpracował z każdym kto będzie miał podobne zdanie w danej kwestii czy też problematyce.

Idei współpracy ponad podziałami dla dobra miasta i mieszkańców można tylko przyklasnąć. Ciekawe, że senator Zygmunt Frankiewicz zapomniał, że jako prezydent, on i jego klub radnych (Koalicja dla Gliwic Zygmunta Frankiewicza), także współpracowali z klubem PiS, tworząc nawet nieformalną koalicję w radzie miasta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button