InwestycjeWideo

Od ponad 20 lat proszą o ekrany akustyczne (WIDEO)

Mieszkańcy ulicy św. Wojciecha w Gliwicach opowiedzieli nam o tym, jak od 20 lat starają się o montaż ekranów akustycznych wzdłuż Drogi Krajowej nr 88 w Gliwicach. Hałas znacząco obniża ich komfort życia. Miasto obiecywało zająć się sprawą, ale od lat nie widać efektów. A sytuacja cały czas się pogarsza.

Najpierw długo badali hałas. Potem pracowali nad programem walki z nim. W międzyczasie problem sam się „rozwiązał”, gdyż podniesiono dopuszczalne normy hałasu.

Pierwsze pismo w tej sprawie, które otrzymaliśmy do wglądu, datowane jest na marzec 1998 roku. Najstarsi mieszkańcy twierdzą, że sygnalizowali odpowiednim instytucjom problem nawet dziesięć lat wcześniej. Pomimo upływu około 23 lat, problem nadal nie został rozwiązany.

Sporne miejsce to pas wzdłuż ulicy DK88 (Aleja Jana Nowaka-Jeziorańskiego), odcinek od ulicy Tarnogórskiej do zjazdu na ulicę Toszecką. Okolica w większości zabudowana jest domami jednorodzinnymi, ale na nadmierny hałas narażeni są także mieszkańcy osiedla Obrońców Pokoju. Na skutek prowadzonych inwestycji drogowych znacząco wzrósł poziom hałasu, obniżając komfort życia mieszkańców, a zapewne także wartość ich nieruchomości.

Widok na DK88, w tle osiedle Obrońców Pokoju

Kolejne pismo z 2011 roku, nadane przez ZDM informuje, iż budowa drogich ekranów rozważona zostanie po przeprowadzeniu badań akustycznych wzdłuż DK88. „Samo przekonanie mieszkańców rejonów dróg, że odbierany przez nich hałas drogowy przekracza dopuszczalny poziom, nie jest przesłanką wystarczającą do podjęcia decyzji o wybudowaniu kosztownych ekranów” – argumentował ZDM.

Byliśmy na ulicy św. Wojciecha w sobotę rano. Podczas kręcenia materiału na posesji przy DK88 hałas już po 10 minutach zaczynał powodować znużenie, dyskomfort, znacząco utrudniał swobodną rozmowę. Nie lepiej było w linii zabudowy, w odległości około 20 metrów granicy działki, czy na tarasie domu.

Termin umowny wykonania mapy akustycznej ustalono na 31.05.2012 roku. W lipcu mieszkańcy przypomnieli się w sprawie ekranów akustycznych, dowiadując się jedynie, że decyzja jeszcze nie została podjęta. Poprosili o wyniki przeprowadzonych pomiarów. Jak się okazało, wskazywały one jednoznacznie na przekroczenia dopuszczalnych norm hałasu. „Mając na względzie potwierdzony problem ponadnormatywnego hałasu wzdłuż DK88 w rejonie ul. Ligockiej, stosownym pismem zasugerowaliśmy Wydziałowi Środowiska aby dany rejon potraktować jako priorytetowy.” Ten priorytet został nadany w 2012 roku. Po upływie kolejnych 12 miesięcy mieszkańcy poprosili o przekazanie ostatecznie podjętych decyzji.

„Jak już informowaliśmy Pana w poprzedniej korespondencji, Wydział Środowiska zlecił opracowanie „Programu Ochrony Przed Hałasem dla Miasta Gliwice”. Program jest w trakcie opracowywania, termin odbioru przewiduje się na koniec czerwca 2013 roku. Wykonawca „Programu” zobligowany został dodatkowo do wykonania aktualizacji sporządzonej wcześniej mapy akustycznej dla Gliwic. Potrzeba taka wyniknęła z faktu zmiany rozporządzenia polegającego na podniesieniu wartości dopuszczalnych poziomów hałasu powodowanego przez drogi.”

Jak się okazało, po aktualizacji mapy akustycznej Miasto mogło zrezygnować z budowy ekranów akustycznych. Pod koniec października 2012 roku w Polsce weszło w życie nowe rozporządzenie ministra środowiska podwyższające normy hałasu. Dopuszczalne poziomy natężenia hałasu drogowego w ciągu dnia wynoszą teraz maksymalnie 68 dB, w nocy – 59 dB. Poprzednie normy zezwalały na poziom hałasu mieszczący się w przedziałach 50–65 dB w dzień i 45–55 dB w nocy. Pomiary dla okolicy św. Wojciecha oscylują wokół górnej granicy normy, a nawet ją przekraczają.

Mapa akustyczna Gliwic, DK 88/ ulica św. Wojciecha

Jakie są konsekwencje zdrowotne dla człowieka przebywającego w miejscu o podwyższonym natężeniu dźwięku?

  • natężenie dźwięku między 35-70 dB – negatywny wpływ na układ nerwowy, zmęczenie, rozdrażnienie, obniżona wydajność pracy,
  • natężenie dźwięku powyżej 85 dB – uszkodzenie słuchu, zaburzenie układu nerwowego, układu krążenia, zmysłu równowagi,
  • natężenie dźwięku 130-150 dB – mogą wystąpić drgania niektórych organów wewnętrznych powodujących trwałe schorzenia (choroba wibracyjna zwana chorobą „zimnych rąk”),
  • natężenie dźwięku powyżej 150 dB i przebywanie w tym hałasie, przez co najmniej 5 minut powoduje mdłości, zaburzenia równowagi, paraliż funkcjonowania organizmu.

Aktualnie ZDM nasadził w wielu miejscach tzw. zielone ekrany. Mieszkańcy nie wierzą jednak w ich skuteczność, domagają się postawienia ekranów akustycznych. W okresie zimowym drzewa pozbawione liści nie będą tłumić hałasu, ponadto wiele ze świeżo nasadzonych rośli już zdążyło uschnąć, co stwierdziliśmy podczas wizji lokalnej.

Mieszkańcy cały czas liczą na instalację ekranów akustycznych. Tymczasem, dzwoniąc do Zarządu Dróg Miejskich dowiedzieliśmy się, iż taka inwestycja nie jest przewidziana w najbliższych latach ze względu na plany poszerzenia drogi krajowej 88 na wskazanym odcinku.

Bartosz Rybczak

9 Comments

  1. Podstawowym problemem na opisywanym odcinku jest nadmierna prędkość. Nasadzenia drzew i fotoradar 70kmh zredukują problem moim zdaniem znacząco.

    1. Oczywiście, że tak, ale DK88 to droga dojazdowa do strefy ekonomicznej, droga tranzytowa. A biznes w Gliwicach jest ważniejszy niż mieszkańcy.
      Nawet ograniczenie do 80 km/h dużo by dało, bo wiele osób traktuje tę drogę jak autostradę.

      P.S. Czasem spaceruję ul. Ligocką i po 10 minutach spaceru obok DK88 mam już dosyć hałasu. Pojawia się u mnie irytacja i zmęczenie. Mogę sobie tylko wyobrażać jak cierpią mieszkańcy ul. Ligockiej i ul. Św. Wojciecha, którzy w taki warunkach muszą mieszkać.

  2. „inwestycja nie jest przewidziana w najbliższych latach ze względu na plany poszerzenia drogi krajowej 88 na wskazanym odcinku”

    Że co proszę? Co oni planują zrobić z tej drogi, autostradę?!
    Na DK88 należałoby przede wszystkim ograniczyć prędkość do 70 km/h na całym odcinku wewnątrz granic miasta. Oczywiście na niektórych osobach nie zrobiłoby to żadnego wrażenia, ale przynajmniej część kierowców by zwolniła. Prędkości 100-110 km/h są tam teraz nagminne. Niektórzy myślą, że 2 pasy w każdą stronę pozwalają właśnie jechać 100 km/h (w rzeczywistości maksymalna prędkość na tym odcinku to 90 km/h, bo mamy do czynienia z drogą jednojezdniową).

    1. Co do ekranów akustycznych, to dodam, że takowe powstały od strony nowego osiedla przy ul. Lublinieckiej. Dlaczego w ich przypadku się dało, a mieszkańcom ul. Ligockiej i ul. Świętego Wojciecha ekrany się już nie należą? Kto zamieszkał na nowym osiedlu, że trzeba było o niego zadbać – jakiś znajomy, rodzina?

        1. No to pozostaje pogratulować deweloperowi, że o swoich klientów dba bardziej niż miasto o swoich mieszkańców, którzy mieszkają tu 20 lat lub więcej…
          Zastanawia mnie czemu urzędnicy tak bronią się przed postawieniem ekranów akustycznych. Nawet tam, gdzie miejsca jest sporo na ich budowę. Oszczędności, dyletanctwo, a może jest jakiś inny, ukryty powód? Jaki interes mają władze miasta?

  3. To są właśnie władze Gliwic. Będą kluczyć, rozwlekać proceduralnie, opracowywać badania, koncepcje koncepcji, wizualizacje. Wartość tych wszystkich działań dawno już przekroczyła wartość owych ekranów.

    1. Zastanawia mnie zawsze jak ludzie wybierają decydentów, względem aparycji, ubioru, zasobności kieszeni czy też im bardziej złotousty to efektywny, kreatywny, uczciwy. Ile razy można wybierać te same osoby i powierzać im poważne zadania rzutujące na nasze codzienne życie, jeżeli nawet nie potrafią realizować podstawowych oczywistych zadań? Obecne pokolenie u steru uważam za stracone bo nakazowe bez własnej inicjatywy a najgorsze jest to, że jak magnez przyciągają jednostki niezdolne oprzeć się pokusom, które dzwonią im w uszach bezustannie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button